Książki

KSIĄŻKI 2016


CAMILLA LACKBERG - Kamieniarz (Nati)

Zło ponownie na szwedzkiej prowincji ;) Za to tym razem ciekawiej poprowadzona akcja, bardziej wyraziste postacie i ciekawa intryga. Naturalnie w każdej książce z "sagi" widać kalkę i ten sam (dość irytujący) kaprys wtrętów z przeszłości. Do tego zakończenie baaaardzo nachalnie sugerujące o czym będzie kolejna część :) Dostrzegam „syndrom Dana Browna”: każda kolejna książka niby inna, a jednak taka sama...
Ocena: 5/10

* * *

ERICH SEGAL - Akty wiary (Ja)

Ostatnią książkę Segala czytałem dawno i być może obraz poprzednich zatarł mi się trochę w pamięci, ale uważam „Akty Wiary” za nieco słabszą książkę od „Doktorzy” i „Absolwenci”. Mimo to, „Akty Wiary” to przyjemna lektura, którą dobrze się czyta. Wciągnęła mnie nieskomplikowana, ale ciekawie pociągnięta fabuła. Losy członków ortodoksyjnej rodziny żydowskiej oraz katolickiego księdza wspinającego się po szczeblach hierarchii, ukazane na przestrzeni około ćwierćwiecza. Jest wątek zakazanej miłości, życie w kibucu, trochę Watykanu za zamkniętymi drzwiami. Wszystko tworzy przyjemną całość; mniej nostalgiczne Ptaki ciernistych krzewów. Polecam jako dobrą rozrywkę.
Ocena: 6/10

* * *

M. HJORTH & H. ROSENFELDT - Ciemne sekrety, Uczeń, Grób w górach, Niemowa (Ja)

Postanowiłem zebrać książki w pakiet, ponieważ ostatnią z nich skończyłem czytać kilka miesięcy temu, pierwszą jeszcze w 2011 roku. Uznałem jednak, że są to na tyle dobre pozycje w swojej kategorii, że powinienem o nich wspomnieć. O wszystkich.
Oczywiście kryminały, a jakże. Uważam, że świetne. Wszystkie łączy postać irytującego (czasami) profilera i psychologa policyjnego Sebastiana, oraz osoby należące do specjalnej grupy dochodzeniowej. Siła książek to nie tylko wątek kryminalny i proces śledztwa; w każdej odrębny. To ukazanie relacji między grupą, odchyleń poszczególnych jej członków, nieoczywistych i trudnych do jednoznacznej oceny postaci. Słowem, skandynawski kryminał w doskonałym wydaniu. Dodatkowy atut i smaczek to fakt, iż jeden z autorów jest również autorem scenariuszy rewelacyjnego serialu duńsko - szwedzkiego „Most nad Sundem”. Gorąco polecam każdemu kto lubi dziwne skandynawskie relacje międzyludzkie, kryminały, ale nie tylko.
Ocena: 8/10

* * *

GILLES LEGARDINIER - Czego się nie robi dla mężczyzny (Nati)

Żenująco głupia bohaterka, pretensjonalna historia - czyli gotowy scenariusz na uroczą francuską komedie romantyczną. Jako książka - strata czasu.
Ocena: 2/10
* * *

MICHAEL CUNNINGHAM - Nim zapadnie noc (Nati)

Przeintelektualizowana historia o kryzysie wieku średniego i kryzysie tożsamości płciowej (też w wieku średnim). Czy to powieść mistrzowska? Być może dla czytelników z Nowego Jorku, którzy rozpoznają w głównych bohaterach siebie. Dla mnie raczej niebezpiecznie blisko ekskluzywnej grafomanii.
Ocena: 4/10

* * *

MAGDALENA ŻELAZOWSKA - Zachłanni (Nati)

Książka kupiona w promocyjnej cenie na publio.pl, jako zapchaj-dziura na weekendowy wyjazd, okazała się zaskakująco dobra. 
Trzy postacie, trzy historie i trzy przeplatające się wątki. Przy tym tematy ciężkie, życiowe. To nie jest satyra na słoiki, to książka z pomysłem, przemyślana i dobrze napisana, pełna ciekawych obserwacji o współczesnych trzydziestolatkach. Własne marzenia, oczekiwania znajomych i rodziny, problemy z komunikacją, problemy z kasa - każdy to zna. Te historie mogły wydarzyć się naprawdę.
Ocena: 7/10

 * * *

JEFFREY ARCHER - Pierwszy między równymi (Ja)

Dobra i warta polecenia książka, co z czystym sumieniem robię. Cały Archer, cały on. Sprawnie napisana i wciągająca fabuła. Doskonała rozrywka. Czyta się dość łatwo i szybko ze względu na dużą ilość zawartych w niej dialogów. Początkowo nieco kłopotu sprawiało mi rozeznanie w systemie partyjno parlamentarnym, ale dla osób zielonych w temacie podobnie jak ja, książka może stanowić podwaliny wiedzy o układzie sił w brytyjskim parlamencie. Warto sięgnąć.
Ocena: 8/10

 * * *

EUGEN RUGE - W czasach, gdy ubywało światła (Nati)

Jestem zaskoczona jak niskie oceny otrzymała ta książka na jednym z książkowych portali. Dla mnie to jedna z najlepszych pozycji przeczytanych w 2015 roku. Być może wydawca dodał powieść do serii, gdzie oczekiwania czytelników są inne? Według mnie to nie jest powieść historyczna, choć kilka wątków rzeczywiście dzieje się w przeszłości. To raczej portret kilkupokoleniowej rodziny na tle historii powojennych Niemiec. Doskonaly portret, bo bohaterowie zdają się wzajemnie nie rozumieć, są uwikłani w politykę i konwenanse i jako rodzina zawodzą. Ale ich życie z osobna jest na swój sposób pasjonujące. I być może ten totalny brak porozumienia wynika właśnie z tego, jak różne były czasy, w których przyszło im żyć. Dla mnie to pozycja na miarę Korekt Franzena, choć dużo mniej monumentalna.
Ocena: 9/10

* * *

DENNIS LEHANE - Nocne Życie (Nati, Ja)

Nati - Świetnie napisana powieść gangsterska. Wartka akcja, mniej i bardziej honorowi gangsterzy, zlamane serce, wielka milosc, konflikt rodzica i dziecka - wszystko tu jest. Polecam.
Ocena: 7/10

Ja - Ze względu na swoją gangsterskość książka może niektórych odstraszyć. Całkiem niepotrzebnie, bo uważam, że warto się za nią złapać. Z całym przekonaniem polecam. Jest tu wielka miłość, swoiście rozumiany honor, zdrada, skrawki przedrewolucyjnej Kuby, fragmenty obrazujące podziały rasowe i hierarchię w drabince społecznej Florydy lat dwudziestych i trzydziestych, walka o wpływy i bardzo inteligenty główny bohater. Świetna powieść i doskonała rozrywka. Bardzo wciągająca. To jedna z takich książek, dla których wykorzystuję każdą nadarzającą się chwilę, by przeczytać kilka stron. To moja druga książka autorstwa Lehana i po raz drugi się nie zawiodłem.
Ocena: 8/10

* * *

JOHN IRVING - Małżeństwo wagi półśredniej (Nati)

Jeszcze nigdy przeczytanie książki Irvinga nie zajelo mi tyle czasu - z przerwami, z odkładaniem i wracaniem, z czytaniem czegoś innego pomiędzy - jakieś 4 miesiące. To nigdy nie jest lekka lektura; postacie Irvinga są w jakiś sposob wynaturzone, fizycznie pokraczne i psychicznie poturbowane. Mają też surrealistyczne historie rodzinne, gdzie tragedia przeplata się z komedią. Nic więc dziwnego, że i tu tak bylo. Być może mój problem z lekturą wynikał ze zbyt dużego nagromadzenia tej pokraczności na początku i trudno mi było przez to przebrnąć. 
Ale dalam radę, bo z książki wyłonił się w końcu obraz znudzonych życiem i nieco zblazowanych swoją siłą intelektualną (oraz fizyczną) wykładowców akademickich, a także instrukcja, jak nuda i nierozładowane napięcie seksualne może doprowadzić do zagłady przyjaźni i małżeństwa.
 Happy Endu brak, jednym słowem stary dobry Irving.
Ocena: 6/10

* * *

CARLOS LUIS ZAFON - Marina (Nati)

Książka na jeden dzień, jedno posiedzenie w wannie. 
To chyba nawet nie jest pozycja dla dorosłych. Trochę takie „Wakacje z duchami”.
Polecam tylko w akcie największej desperacji w poczekalni u dentysty. Wtedy zęby i tak już pewnie bolą, zatem nie rozbolą jeszcze bardziej od takiej grafomanii. Ocena: 1/10

* * *

FRANK McCOURT - Prochy Angeli (Nati)

Niezwykle poruszająca historia. Rozbrajająco szczera autobiografia. 
Mam słabość do takich książek. Wywołują wzruszenie, złość, zazdrość, zdziwienie, czasem niedowierzanie. Czy naprawdę można tak żyć i przeżyć?

Do tego jest i walor edukacyjny - realia biednej, naprawdę biednej Irlandii sprzed kilkudziesięciu lat. 
I jeszcze refleksja niepoprawna politycznie: ojciec pijak miał w sobie jakąś taką dumę, butę i ułańską fantazje. Może dlatego Polacy tak dobrze czują się w Irlandii? Ten sam totalny brak pragmatyzmu, za to mega duma narodowa.
Ocena: 9/10

* * *

MARIUSZ CZUBAJ, JACEK DROZDA, JAKUB MYSZKOROWSKI - Postfutbol (Ja)

Spory zawód. Wymęczyłem się, jak nie męczyłem dawno z książką. Nie lubię porzucać rozpoczętych już książek i chyba tylko z tego powodu dobrnąłem do końca. Miałem nadzieję, że może coś się zmieni na lepsze. Nie zmieniło; książka w całości do bani. Trudno mi orzec do kogo jest skierowana? Liczyłem, że między innymi do mnie, ale nie. Głupi zdaje się aż tak nie jestem, ale ilość zawiłego słownictwa mnie przerosła. Jednocześnie długimi fragmentami, przechodzącymi w rozdziały, autor przemawia do czytelnika jak nauczycielka do dzieci na lekcji nauczania początkowego. Tworzy to jakiś zadziwiający misz masz. Quasi naukowy język przeplatający się z prostym, protekcjonalnym tonem. Dość długo i przez sporą część książki towarzyszyło mi wrażenie, iż wciąż brnę przez wstęp. Liczyłem na zobrazowanie zmian zachodzących w futbolu na przestrzeni lat do czasów kiedy się upowszechnił na dzisiejszą modłę. Zmian dokonanych i zachodzących w przekroju społecznym trybun, postrzeganiu futbolu. Niewiele tu o tym. To takie trochę przemyślenia spisane na kolanie. Wiedza czysto futbolowa również zdaje się nie być mocną stroną autora, a z przykładami którymi się wspiera mógłbym dyskutować, czy aby trafne i w dobrym miejscu przywołane. Jest to najgorsza książka o tematyce futbolu jako zjawiska kulturowego, jaką zdarzyło mi się czytać. Powtórzę się, nie wiem dla kogo jest ta książka? Szary Kowalski dowie się z niej niewiele więcej niż już wie, a ilość fachowej terminologii w użyciu, mnie osobiście zmęczyła. Jeśli zaś jest to opracowanie naukowe, to co ja robiłem dotychczas?
Ocena: 3/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Google+ Followers